Sztuka pisania

Sztuka pisania

 

Sztuka pisania

 

Drogi Internetu czy jak cię tam nazwać…

W tym momencie jestem bardziej skupiny, by trafić w odpowiedni klawisz niż nad treścią tego posta. Staram się mieć prawidlowo ułożone ręce i pisanie tych zaledwie kilku słów sprawia mi wielką trudność. „Normalnie” jak pisałem, to robiłem to w sposób dziubany, czyli dwoma lub ewentualnie czterema palcami dziubałem tekst, patrząc się jednocześnie to na klawiaturę, to na monitor.

Druga sprawa wygląda tak, że gdy chcemy się czegoś nowego nauczyć, to wszystko jest nowe.

Sztuka pisania

I tak, gdy ja przykładowo chcę się nauczyć pisać (cokolwiek by to miało znaczyć), to wszystkie edytory są jakieś „inne”. Wczesniej to poprostu brało się dany plik i się go otwierało czym popadnie i dopiero jak nie działało, to się kombinowało. Teraz piszę w jakiejś anglojęzycznej wersji i jak się już zorientowałem, że mi nie poprawia błędów, to to włączam lub załączam (kiedyś tylko „włanczałem”), to to się się odzywa, że jakiś błąd. No i klops. Wordpad w ogóle nie ma tej funkcji, nie wspominając już o notatniku, lol. Wygląda na to, że na ten moment jestem skazany tylko i wyłącznie na swoją finezyjną i niezidentyfikowaną dysortografię.

LOL

Czyli, chcąc się nauczyć pisać w szeroko pojętym tego słowa znaczeniu, trzeba:

– zmagać się z materią (technika pisania, edytory),

– zmagać się z własną psychiką (ortografia, stylistyka i składnia).

 

Dodatkowo w mózgu trzeba mieć mózgu.

 

Dzięki za czytanie.

 

Wasz niezrównany

K.B. Cobra

8 list 2015 18.10

OhSiSi.pl Błogostan Bycia